Uprawnienia rentowe

Uprawnienia rentowe

Ilu mamy w Polsce rencistów? Raport o wynikach Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002 mówi, że mamy 2 mln 530 tys. rencistów (nieco mniej wykazuje sam ZUS) i 838 tys. osób pobierających renty rodzinne, podczas gdy sam ZUS w 2002 r. wypłacał je 1 mln 244 tys. osób. Do 1997 r. o przyznaniu renty decydował stopień inwalidztwa, nie zaś tzw. niezdolność do pracy. Osoby z I grupą inwalidzką to byli renciści z najpoważniejszymi upośledzeniami, niebędący w stanie zatroszczyć się o siebie bez pomocy innych. Z II grupą nie były w stanie pracować w normalnych warunkach. III grupę mieli cierpiący na przewlekłe schorzenia, nawet jeśli ich zdolność do pracy pozostała nienaruszona lub utraciły ją częściowo. Obecnie obowiązuje inna terminologia. Zamiast grup mamy osoby o lekkim, umiarkowanym i znacznym stopniu niepełnosprawności. W latach 70. i 80. renta inwalidzka oznaczała oprócz pieniędzy także cenne wówczas przywileje. W dobie kolejek wszędzie i po wszystko inwalidów obsługiwano poza kolejnością. W sklepie, urzędzie czy przy kinowej kasie. Mieli zniżki na lekarstwa, prawo do ulgowych biletów itp. Po 1989 r. liczba rencistów zaczęła raptownie rosnąć: z 1,7 mln do 3,7 mln w końcówce lat 90. Główną przyczyną była sytuacja na rynku pracy. Na początku lat 90., przy restrukturyzacji sztandarowych gigantów przemysłowych socjalizmu, na pierwszy ogień poszli chłoporobotnicy; zwolnienia grupowe wypchnęły na wieś 600 tys. osób. W następnych latach dwa razy więcej osób z miast straciło pracę. Lata 1990-1994 to prawdziwy wysyp nowych świadczeniobiorców. Tylko w 1991 r. przybyło 455 tys. rencistów Ustawa z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i zatrudnianiu osób niepełnosprawnych mówi już nie o inwalidztwie, ale o niezdolności do pracy. Tak więc rentę można dostać z tytułu:

- całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji,
- całkowitej niezdolności do pracy,
- częściowej niezdolności do pracy.

Wymagany jest staż ubezpieczeniowy: 1 rok, jeśli niezdolność powstała przed ukończeniem 20 lat, 2 lata (20-22-latki), 3 lata (22-25-latki), 4 lata (25-30-latki) i 5 lat w wieku powyżej 30 lat. Nadto renta może być stała lub okresowa. Stała nie wymaga ponownych badań, co wielu skutecznie zachęca do jednorazowego zainwestowania w jej zdobycie. Do 1 stycznia 2003 r. dodatkowo zachęcały przepisy mówiące, że "renta z tytułu niezdolności do pracy nie ulega zmniejszeniu lub zawieszeniu w związku z osiąganiem przychodu". Teraz ZUS zawiesza wypłatę części renty, gdy rencista zarobi ponad 70 proc. średniej krajowej, całą - dopiero wówczas, gdy niezdolny do pracy osiągnie z pracy przychód powyżej 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ­(dzisiaj to prawie 2800 zł). Bardziej liberalny jest KRUS. W przypadku dochodów z pracy, renty (tej z tytułu stałej niezdolności do pracy) nie można zmniejszyć o więcej niż 382 zł. Okresowo niezdolni do pracy zaś przy osiągnięciu jakiegokolwiek dochodu tracą całą rentę. Od kilkunastu lat renta to niestety marzenie wielu osób pozostających bez pracy. Jest to również atrakcyjna możliwość dla osób młodych i zdrowych, lecz zagrożonych utratą pracy i tych, którzy już tę pracę stracili. W regionach zagrożonych bezrobociem strukturalnym większość poważnych rozmów najczęściej dotyczy renty. Sposobu przejścia na nią, załatwienia jej sobie i korzyści płynących z bycia na rencie. Ci pozbawieni pracy, bez szansy na zatrudnienie lub wcześniejszą emeryturę, stali się naturalnymi klientami pomocy społecznej oraz systemu rentowego. Ostatnio znacznie spadła liczba nowo przyznawanych rent. Należałoby też zaprzestać przyznawania stałych rent, niech wszystkie będą okresowe, a więc z możliwością weryfikacji np. po 3 latach. Taka weryfikacja wymaga jednak zmian prawnych. Powinno się też ograniczyć dopuszczanie do zarobkowania osób całkowicie niezdolnych do pracy. Teoretycznie wynika to z samej definicji, praktycznie zaś niemal wszyscy ci, którzy załatwili sobie takie renty na początku lat 90., pracują i mają się dobrze.

Z raportu "Transforming Disability into Ability" OECD i danych Banku Światowego wynika, że mamy najwyższy na świecie odsetek rencistów w populacji osób w wieku produkcyjnym (20-64 lata). Wysoko, ale daleko za nami są Holandia i Szwecja, kraje słynące w świecie ze swojej opiekuńczej polityki społecznej.

Google Translate  ||  Zmień wielkość tekstu na witrynie  |  Zmień kontrast wyświetlania witryny

Google Plus - Stowarzyszenie Marfan Polska
Facebook - Grupa Forum Marfan Polska