Suplementy diety

Suplementy - przeczytaj, spróbuj i bądź zdrów!

Te starsze lata, to kiepski czas dla naszego organizmu. Wiele rzeczy trzeba by wymienić, a jeszcze więcej poddać gruntownemu remontowi. Taki właśnie trudny czas, nadszedł w moim życiu, przed przejściem na emeryturę. Pierwsze „odezwały się” kolana, potem łokieć, uszkodzony za młodych lat, następnie, oczy, które po wielu latach pracy nad precyzyjnymi rysunkami poddały się, przechodząc w przewlekły stan zapalny spojówek. Na koniec dała o sobie znać wątroba, która nie pozwalała zjeść nawet jabłka. Dobiła mnie nadkwaśność i refluks, który doprowadzał nawet do mdłości. Wszystko to przychodziło oczywiście stopniowo, i nie chciało odpuścić, aż nadszedł taki moment, kiedy trzeba było ratować się, bo rzeczywistość przerosła moją cierpliwość i wytrzymałość.

Najpierw zaczęłam interesować się suplementami i lekami, reklamowanymi w telewizji. Bardzo szybko przekonałam się, że nie dla mojej wątroby  i żołądka ta pomoc, zbyt wiele chemii   i szkodliwych dodatków. Dla porządku nadmieniam, że wszystkie moje dotychczasowe poczynania, konsultowałam z lekarzem. Pomocy szukałam gdzie tylko się dało.... i znalazłam. W czasie poszukiwań, dowiedziałam się np. że wątrobę, która jest słabo unerwiona i daje znać  o sobie zbyt późno, można zregenerować w ciągu 10 miesięcy, więc po co się męczyć i dlaczego tego nie zrobić ?  tym bardziej że jest czym. Następne   „odkrycie”  które zrobiłam to takie, że 70% naszej odporności to jelita, o które mało dbamy. Możemy w nich zgromadzić nawet 10 kilo śluzu, kamieni kałowych, niestrawionych resztek pokarmu, których nasz organizm nie może wydalić.

Te toksyczne złogi, powodują chroniczne zaburzenia trawienne a nam przysparzają kłopotów w postaci gazów, wzdęć, refluksu i nadkwaśności. Dlaczego nie usunąć tych odpadów jeśli można ? Źle funkcjonujący układ trawienny, osłabia pracę serca, mózgu, osłabia pamięć, powoduje zmęczenie, ból i sztywność stawów, łuszczycę, plamy wątrobowe i zmarszczki. Flora bakteryjna w naszych jelitach, to następna sprawa bardzo dla nas ważna.  Jelita pozbawione tej flory, będą podłożem dla pasożytów i mikroorganizmów chorobotwórczych. Złe bakterie ułatwiają powstawanie stanów chorobowych.
Dobre bakterie, to podstawa, dobrze funkcjonującego układu trawiennego. Z wiekiem mikroflora jelit traci swoje właściwości i wtedy układ wchłaniania przekazuje do krwi, wraz z substancjami odżywczymi zawarte w kamieniach kałowych toksyny, substancje rakotwórcze i produkty gnilne. Przywrócenie równowagi flory bakteryjnej, to odciążony układ odpornościowy, który jest w stanie lepiej walczyć z chorobami. 

Znamy już sposób, aby w ciągu kilku tygodni pięciokrotnie zwiększyć ilość przyjaznych bakterii w jelitach. Będą one niszczyć szkodliwe bakterie E.Coli, Salmonelli  i grzyby. Więc mamy już oczyszczone jelita i zachowaną równowagę flory bakteryjnej. Następnym krokiem powinno być odkwaszenie organizmu. Zakwasza nas prawie wszystko co jemy, bo to i mięso, słodycze, białe pieczywo, owoce, sery, twarogi, nawet jabłka jeśli słodkie. Odkwaszają ogórki, pomidory, grapefruity, cytryny i warzywa.

Ale ile można zjeść ogórków i pomidorów?
Zakwaszenie organizmu powoduje zaburzenie wszystkich procesów biochemicznych, krążenia, zagęszczenie krwi, powstawanie i rozmnażanie się komórek nowotworowych, obciąża nerki, powoduje bóle stawów i mięśni, możne też dać początek zakrzepicy. Organizm w celu odkwaszenia, pobiera wapń z kości, co prowadzi do osteoporozy. Z odkwa-szeniem organizmu już sobie poradziłam, stosując tylko i wyłącznie preparaty organiczne i naturalne, takie jak rośliny, grzyby, korzenie, minerały, zioła i herbatki. Nie powodują one skutków ubocznych, nie zawierają hormonów, nie wywołują alergii i nadają się do podawania nawet dzieciom.

Teraz trochę o wapnie. Mamy go w organizmie około 2,5 kg, z czego 99% w kościach i 1%  w tkankach miękkich  oraz w krwi.  Z żywności którą spożywamy, przyswajamy sobie około 20 do 30% wapna.
Nasze dzienne zapotrzebowanie na wapń to 1 gr. U dorosłego człowieka stale toczą się procesy przebudowy kości. Tkanka kostna żyje i zmienia się. Jest „wymieniana” średnio co 7 lat. Nowa tkanka potrzebuje soli wapnia, żeby uzyskać odpowiednią twardość. Maksimum gęstości kości osiągamy w wieku ok.35 lat.

Potem rozpoczyna się powolny proces spadku. W okresie dzieciństwa, aż do 20 roku życia, formuje się około 90% masy kostnej, pozostałe 10% przybywa do 35 roku życia. W tym czasie powinniśmy zrobić wszystko, dla uzyskania maksymalnego przyrostu masy kostnej. Po 35 roku życia następuje utrata tejże masy. Ubytki mogą sięgać od 2 do nawet 10% rocznie. Gdy w późniejszym wieku ta utrata jest zbyt duża, do chodzi do złamań kręgów lub szyjki kości udowej i taki pacjent bardzo często wymaga stałej opieki domowników do końca życia. Nasza codzienna dieta zawiera o ¼ wapnia mniej niż potrzebuje nasz organizm. Czyli wapń jest nam potrzebny, ale ten najlepszy, ten z górnej półki, przyswajalny w 95%, bo o jakości produktu wapniowego decyduje jego przyswajalność. Taki ja zażywam. Wapń jonizowany, który w swoim składzie zawiera również wit. A , C, D, mleczan żelaza, aminokwasy, oligosacharydy, kakao. Dziś nawet nie potrafię powiedzieć, kiedy zauważyłam, że kolana bolą coraz mniej, a łokieć pozwalał spać całą noc bez budzenia.

Kolejnym etapem w budowaniu naszej odporności po oczyszczeniu i odkwaszeniu naszego organizmu, powinno być przygotowanie go na przyjęcie substancji odżywczych, których zapewne mamy deficyt.
Musimy uzupełnić niedobory witamin, aminokwasów, mikro i makro elementów oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.  Jem taki preparat, którym  jest ekstrakt  z alg. Wzmacnia on odporność organizmu 40 razy skuteczniej, niż popularna echinacea i 20 razy skuteczniej niż aloes. Zawiera 65 % łatwo przyswajalnych białek roślinnych, 8 niezbędnych aminokwasów, dużą ilość witamin z grupy B, kwas foliowy, żelazo, magnez, miedź, cynk, fosfor, selen, jod i inne mikroelementy i składniki odżywcze, w sumie ponad 2000.

Niewielkie dawki tej algi, zapobiegają grypie i przeziębieniom, większe mogą być pomocne w leczeniu poważniejszych chorób.  Wspomaga ona również, leczenie chorób serca i naczyń krwionośnych, oraz jest skuteczna w leczeniu anemii, cukrzycy, chorobach oczu. Myślę, że można by porównać tę algę z  doładowaniem naszych telefonów komórkowych. Nie naładujesz od czasu do czasu – nie pogadasz.
Zdrowie też nie jest nam dane raz na zawsze, więc jak go wspomożemy i zadbamy o niego z największą starannością i troską, będziemy zdrowi.

Jeszcze kilka słów o moich oczach, które teraz nie łzawią, nie szczypią, nie bolą kiedy tylko zawieje wiatr lub zaświeci słońce. Miesiącami chodziłam po ratunek do różnych okulistów, szczególnie wtedy, kiedy oczy robiły się czerwone, jakby popękały w nich wszystkie naczynia krwionośne. Kolejny okulista przepisywał  kolejny antybiotyk, który pomagał na dwa, trzy dni i oczy dalej były chore.  Wreszcie zadziałały sterydy, ale  pan doktor na pocieszenie powiedział, że i tak za jakiś czas do niego wrócę, bo to zadziała tylko na jakiś czas on też to ma. Nie wróciłam i nie wrócę, tego jestem pewna. Oczy póki co, mam jak nowe, choć ich nie nadwyrężam i bardzo ograniczyłam czytanie i pracę na komputerze. Jeżeli się uda, żadnych więcej sterydów ani antybiotyków. Odnośnie antybiotyków to niewielka ciekawostka, mianowicie, pozostają one w naszym szpiku kostnym do końca życia a w wątrobie 25 lat. Po co nam to?

Proszę iść za moim przykładem i leczyć się tylko tym, co nam daje natura.                        

Od miesięcy nie byłam chora, nawet się nie zaziębiłam. Jestem teraz zdrowa  i silna, jestem pewna, że jeżeli oczyścimy nasz organizm z toksyn, zregenerujemy go, odżywimy, wzmocnimy, uzupełnimy deficyty, to wyprzedzimy chorobę. A jeżeli ona niestety już nas dopadła, to nasz organizm będzie taki silny, że poradzi  sobie łatwo ze wszystkimi przeciwnościami.  Dajmy mu szansę.

Osoby zainteresowane suplementami prosimy o kontakt z panią Marią: jazz-46-paula@wp.pl

Komentarze   

#1 Ewa Aleksander 2016-09-05 17:01
P. Mario. Proszę do mnie zadzwonić na tel.731466582 lub podać swój numer telefonu na mój e-mail. Nie mogę wejść na Pani stronę, a chciałabym porozmawiać gdzie, co i jak na temat suplementów i leczenia. Dziękuję, Pozdrawiam Ewa.
   Zmień wielkość tekstu na witrynie  |  Zmień kontrast wyświetlania witryny
Google Plus