Relacje małżeńskie

Relacje małżeńskie

felieton prof. dr. hab. med. Zbigniewa Lwa-Starowicza

Każdy z partnerów wnosi do związku własną niepowtarzalną i indywidualną osobowość, uwarunkowania wyniesione ze środowiska rodzinnego, system wartości i przyzwyczajenia. Te dwie różne osobowości tworzą związek, w którym inność każdego z partnerów może mieć różny wpływ na losy małżeństwa.
Federacja niezależnych osobowości

Każdy z partnerów pozostaje sobą. Łączy ich więź seksualna, rodzicielstwo, gospodarstwo domowe, spędzanie wspólnego czasu itp. Mogą natomiast mieć odmienne hobby, zainteresowania, potrzeby, systemy wartości itd. Związek jest udany, o ile ta inność nie jest konfliktorodna, a partnerzy akceptują ją, uznają za interesującą i unikają walki o dominację.

Pozycja bluszcza

W takim związku dominuje jeden z partnerów, a druga osoba podporządkowuje się, przejmuje system wartości i poglądów partnera jako własny ("echo"). Taka relacja jest możliwa w przypadku, kiedy jeden z partnerów ma silną osobowość, a drugi słabą i mało uformowaną. Związek może być udany, jeżeli zaspokaja potrzeby i oczekiwania. Jeżeli natomiast partner w roli bluszcza z czasem uzyska poczucie własnej wartości, "wyemancypuje się", druga osoba może tego nie akceptować i będzie usiłowała utrzymać pozycję lidera.
Związki niedojrzałych partnerów

Osobowość każdego z partnerów jest jeszcze niedojrzała. Relacje w związku powstają drogą prób i błędów. Harmonia takiego związku może być następstwem sprzyjających okoliczności. Często jednak Dziecko dominujące w każdym z partnerów buntuje się, okazuje niezadowolenie i jest skłonne do ulegania emocjom. Wiele takich związków rozpada się.

Związki z "nieodpępnionym" partnerem

Jeden z partnerów może być nadmiernie uzależniony od swoich rodziców, którzy usiłują narzucać swoją wolę młodej parze, kierować nią. "Nieodpępniony" partner szuka u nich porad, wsparcia. Dla drugiej osoby taka sytuacja może być nie do zniesienia, sojusz partnera z jego rodziną postrzega ona jako uciążliwy i nie do zaakceptowania. Częste są sytuacje konfliktowe. Spotykam się z sytuacjami, kiedy rodzice usiłują nawet regulować częstotliwość kontaktów seksualnych ("aby moje dziecko nie było nadmiernie eksploatowane"). Bywa, że dominujący wpływ rodziców przyczynia się do rozpadu związku.
Jedność MY

Obie osobowości "stapiają się" w związku, ich potrzeby i zachowania nakładają się na siebie. Podobnie czują, myślą i robią. Cechą charakterystyczną jest relacja typu "papużki nierozłączki". Partnerzy nie mogą żyć bez siebie, stale chcą być razem, źle znoszą nieobecność drugiej osoby. Takie związki mogą być bardzo udane i szczęśliwe. Znane są przypadki, kiedy śmierć jednego z partnerów pociąga za sobą śmierć drugiego w krótkim czasie. Jedność My może być tak dalece zaawansowana, że tacy partnerzy upodobniają się również wyglądem!

Związki walczące

W niektórych związkach każdy z partnerów usiłuje narzucić swoją dominację, punkt widzenia, system wartości, styl bycia. Taka walka może trwać latami. Wprawdzie wiele związków nie wytrzymuje tej atmosfery i ulega rozpadowi, ale inne trwają z różnych przyczyn. Brak porozumienia i harmonii rzutuje na życie intymne, które nie daje satysfakcji. Kontakty seksualne stają się rzadkie, a niekiedy ustają. Partnerzy, zmęczeni napięciem i walką, marzą o spokojnym życiu i normalnym związku. Może się jednak zdarzyć, że wchodząc w nowy związek z partnerem umożliwiającym realizację tych marzeń, nie mogą się odnaleźć. Jest zbyt spokojnie i... nudno. Przyzwyczajenie do ustawicznej walki daje znać o sobie i w nowym związku szuka się pretekstów do konfliktu.

Związki dysharmoniczne

W nich tendencje "do" i "od" obejmują różne relacje partnerskie. W jednych dominują tendencje "do", a w innych "od". Partnerzy oceniają swój związek w pewnych zakresach jako udany, a w innych - jako niedopasowany. Typowym tego przykładem jest odmienność rytmów biologicznych partnerów. Jedno z nich lubi wcześnie chodzić spać i wcześnie wstawać, a drugie akurat odwrotnie. Jakie to może mieć następstwa w przypadku aktywności seksualnej, spędzania wolnego czasu, można sobie wyobrazić. Innym przykładem są związki partnerów o różnym poziomie temperamentu seksualnego. Jeden chce częstego współżycia, drugi rzadszego. O trwałości takich związków decyduje ranga zaburzonej relacji partnerskiej w porównaniu z innymi relacjami.

Związki z pogranicza jawy i snu

Zdarza się, że bycie w danym związku jest postrzegane jako konieczność, a zmiana nie wchodzi w rachubę. Rozczarowanie osobą partnera, np. w zakresie relacji seksualnych, porozumienia, cech charakteru, może skłaniać do ucieczki w świat marzeń i fantazji. W tym wyśnionym świecie wyobraża się siebie w ramionach innej osoby, w innym miejscu itp. To może pomagać w zachowaniu własnego zdrowia psychicznego, ale zwiększa jednocześnie poczucie dystansu wobec osoby partnera i nasilanie tendencji "od".

"Żyjmy dłużej" 10 (październik) 1999

Komentarze   

#2 jank 2015-08-26 14:09
Prawdopodobnie od relacji małżeńskich zaczyna się rodzina a często skutkuje to pojawieniem się nowego obywatela świata, który aby dobrze funkcjonować w społeczeństwie poznaje relacje we własnym domu.
#1 sz 2015-08-16 18:18
Przepraszam, jaki to ma związek z zespołem marfana?!
   Zmień wielkość tekstu na witrynie  |  Zmień kontrast wyświetlania witryny
Google Plus