Psychologia pozytywna – Czyli jak być szczęśliwym?

„W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę [...]. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili” ( Anthony de Mello)

Nie ma na świecie człowieka, który nie chciałaby być szczęśliwym. Czasem słyszy się stwierdzenia, „a ten to ma szczęście”, „ale mu się poszczęściło”, „oj jaka ona nieszczęśliwa” itd. Cieszymy się szczęściem naszym przyjaciół, rodziny, współczujemy, gdy dzieje im się coś złego. A co tak naprawdę znaczy być szczęśliwym?? Pytanie to zdaje się być idealnym dla filozofów, ale jak się okazuje psychologowie coraz częściej starają się wyjaśniać fenomen szczęścia. Nie jest to łatwe, ponieważ dla każdego człowieka szczęście oznacza tak naprawdę coś innego. Dla jednych szczęściem jest zdrowie, miłość, rodzina, pieniądze, jedni czują się szczęśliwi kiedy realizują się zawodowo, inni kiedy wychowują dzieci, czy jest więc jedna recepta dla wszystkich na to jak być szczęśliwym??

„Szczęście zależy od nas samych”
(Arystoteles)

Szczęście stanowi główne kryterium zdrowia psychicznego. Stwierdzono, że łączy się ono z licznymi namacalnymi korzyściami, takimi jak: lepsze zdrowie fizyczne, niższy poziom psychopatologii, lepsze umiejętności radzenia sobie, a nawet dłuższe życie.
Nie jest to jakieś wielkie odkrycie, ponieważ od dawna wiadomo, że ludzie szczęśliwi mają zazwyczaj więcej energii, są bardziej pozytywnie nastawieni do świata, a to wszystko przekłada się bezpośrednio na ich komfort życia.

Czym tak naprawdę jest szczęście?

Freud postrzegał szczęście jako: „ krótkotrwałe doświadczenie organizmiczne, które jest pochodną ujawnienia prymitywnych pragnień. W związku z tym wierzył, że szczęścia nie można pogodzić z wymaganiami cywilizowanego społeczeństwa i że nowoczesny człowiek jest skazany na chroniczne nieszczęście” .Ed Deiner, który od wielu lat prowadził badania nad szczęściem, określa je jako: „ stopień w jakim człowiek lubi swoje własne życie”. Można więc przyjąć, że szczęście jest tym wyższe im większa jest satysfakcja z życia oraz im więcej jest przeżywanych przyjemności i mniej uczuć negatywnych. Natomiast cebulowa teoria szczęścia Janusza Czapińskiego głosi, że: „ szczęście ma trzy różne funkcjonalne odrębne aspekty: wola życia, uogólnione poczucie dobrostanu oraz bieżąca ocena sytuacji”
Podsumowując, szczęście można zdefiniować jako: „ogólne cieszenie się swoim życiem jako całością”

Roy Baumeister i Kathlee Vohs, twierdzą, że poczucie sensu własnego życia zależy od czterech najważniejszych potrzeb egzystencjalnych:
- Potrzeba posiadania celu, czyli czegoś co ukierunkowuje w długiej perspektywie szeroki zakres aktywności
- Potrzeby realizowania wartości, czyli robienie czegoś co samemu uważa się na dobre
- Potrzeba kontroli, czyli poczucia, że jest się zdolnym skutecznie wpływać na siebie i otoczenie
- Potrzeby samoakceptacji

Rozważenie tego modelu, daje wiele korzyści. Można się zastanowić czym jest potrzeba posiadania celu? Od dawna wiadomo, że człowiek, który nie ma jasno określonego celu w życiu, żyje z dnia na dzień, często ma wrażanie beznadziei, szybciej popada w stany przygnębienia, depresje. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja kiedy człowiek wyznacza sobie cele i zamierza je realizować. Czasem są to małe, niepozorne rzeczy, jednak właśnie dzięki nim, człowiek utwierdza się w swoim poczuciu własnej wartości, jest z siebie zadowolony, szczęśliwy, dumny, to właśnie te rzeczy sprawiają, że pojawia się chęć do życia, do wyznaczania sobie coraz to nowych etapów.

Potrzeba realizowania wartości, jest kolejnym ważnym determinantem szczęścia. Wydaje się to oczywiste, ponieważ zapewnia to wewnętrzny spokój. Słyszymy czasem o konflikcie sumienia. Naturalne wydaje się, że ów konflikt zabiera nam radość, szczęście. Zapewne każdemu człowiekowi zdarzyło się i to nie raz, że zrobiliśmy coś wbrew sobie. Powodów naszego zachowania może być wiele, ale tak naprawdę chodzi o to, co dzieje się dalej. Człowiek wie, że zrobił źle, czuje się przygnębiony, żałuje, chciałby cofnąć czas, czuje wewnętrzne rozdarcie. Taka sytuacja ma bardzo niekorzystny wpływ na nasze samopoczucie, dlatego tak ważne jest działanie zgodne z własnym systemem wartości, dopiero wtedy możliwe jest osiąganie szczęścia.

Potrzeba kontroli towarzyszy nam od narodzin. Już jako niemowlęta sygnalizujemy, kiedy dzieje się nam coś złego, co zaburza nasz komfort życia. Kiedy dziecku jest źle sygnalizuje poprzez płacz, że np.: potrzebuje bliskości mamy. Mama więc odkłada inne zajęcia i bierze dziecko na ręce, wtedy ono się uspokaja. Tym samym, malutki człowiek już zaczyna kontrolować swoje życie, uczy się, że określona reakcja przyniesie skutek. Potem kiedy dzieci rosną, starają się być samodzielne. Nie raz słyszymy słynne słowa „ja sama”, „ja sam”. I nie ważne, że zupka, którą dziecko chce zjeść samo w połowie znajdzie się na podłodze w połowie na nim samym, ale dzięki temu dziecko uczy się niezależności. Z biegiem lat potrzeba kontroli rozwija się w nas proporcjonalnie. Nikt nie lubi, kiedy ktoś, nadmiernie „wtrąca” się w jego życie, kiedy go kontroluje, nie pozwala na niezależność.

Potrzeba samoakceptacji to nic innego jak pokochanie siebie ze wszystkimi słabościami, ułomnościami, zdolnościami itd. Tylko wtedy jeśli sami siebie będziemy akceptować, zaakceptują nas inni ludzie.
Najbardziej zaawansowana systematyzacja korzystnych cech przybliżających nas do szczęścia, jaka dotąd powstała w ramach psychologii pozytywnej, została przedstawiona przez Petersona i Seligmana. Należą do nich cnoty takie jak:
- Przebaczenie ( nie mam zadawnionych żalów i urazów, mogę dać jeszcze jedną szansę komuś kto mnie skrzywdził)
- Wdzięczność ( mam za co dziękować, doceniam pomoc jaką otrzymuję, staram się odpłacić dobrem za dobro)
- Duchowość ( wierzę w świętość pewnych miejsc, wierzę w Boga, moja wiara jest dla mnie ważna)
- Mądrość ( mam doczynienia ze sprawami złożonymi, staram się zrozumieć istotę rzeczy, wiele problemów ma rozwiązania)
- Miłość (jest ktoś bez kogo moje życie straciłoby sens, jestem ktoś kto kocha mnie takim jakim jestem, jest ktoś kogo dobro stawiam czasem ponad swoje)
- Inteligencja emocjonalna i kreatywność emocjonalna ( rozumiem swoje emocje, panuję nad uczuciami, moje emocje są moim odbiciem, cenię sobie wyjątkowość moich uczuć)
- Poczucie sensu ( wiem kim jestem, moje życie jest ważne, kiedy spotyka mnie coś trudnego zwracam uwagę na to, co mi z tego zostanie)
- Nadzieja ( liczę na pomyślny obrót zdarzeń, nie boję się przyszłości, zdobędę to do czego dążę)
- Poczucie własnej wartości (zasługuję na szacunek innych ludzi, mam dużo zalet, żyję tak jak powinienem)
- Poczucie własnej skuteczności ( mam przygotowanie do pokonywania wyzwań i trudności, wiem co zrobić aby poradzić sobie z przeszkodami)
- Poczucie własnej kontroli (panuję nad swoim życiem, decyduję o sobie, mój los zależy ode mnie)
- Pokora (czasem popełniam błędy, znam swoje wady, czasem potrzebuję rady lub pomocy, są sprawy na których się nie znam)

Ludzie szybko przystosowują się do zmian zarówno pozytywnych jak i negatywnych . Dlatego też choć pewne okoliczności mogą uczynić człowieka na jakiś czas szczęśliwym, ich wpływ na dobrostan psychiczny szybko maleje, a nawet całkowicie zanika, gdy tylko człowiek się do nich przyzwyczai. W związku z tym, rzeczy materialne, przedmioty nigdy nie dadzą człowiekowi prawdziwego szczęścia, ponieważ z czasem „znudzą się”, a człowiek będzie się starał zdobywać coraz to więcej. Jeśli natomiast człowiek posiada w sobie wyżej wymienione cnoty, jego życie, zawsze bez względu na okoliczności może być szczęśliwe, ponieważ jego wewnętrzna siła nigdy nie pozwoli mu się załamać.

„Szczęście znajduje się w tobie. Zaczyna się na dnie twojego serca, a ty możesz je wciąż powiększać, pozostając życzliwym tam, gdzie inni bywają nieżyczliwi; pomagając tam, gdzie już nikt nie pomaga; będąc zadowolonym tam, gdzie inni tylko stawiają żądania. Ty potrafisz się uśmiechać tam, gdzie się narzeka i lamentuje, potrafisz przebaczać, gdy ludzie ci zło wyrządzają.”(PhilBosmans)

Zródła:

1. Kennon M, Sheldon, Lubomirsky, Trwały wzrost poziomu szczęścia: perspektywy, praktyki i zalecenia [w:]Linley A, Joseph S, Psychologia pozytywna w praktyce, Warszawa 2007, s. 87
2. Veenhoven R, Szczęście jako cel polityki społecznej: zasada największego szczęścia, [w:]Linley A, Joseph S, Psychologia pozytywna w praktyce, Warszawa 2007,s. 426
3. Trzebińska E, Psychologia pozytywna, Warszawa 2008, s. 46
4. Trzebińska E, Psychologia pozytywna, Warszawa 2008, s. 48
5. Veenhoven R, Szczęście jako cel polityki społecznej: zasada największego szczęścia, [w:]Linley A, Joseph S, Psychologia pozytywna w praktyce, Warszawa 2007,s. 421
6. Trzebińska E, Psychologia pozytywna, Warszawa 2008, s. 49
7. Trzebińska E, Psychologia pozytywna, Warszawa 2008, s. 74-107
8. Kennon M, Sheldon, Lubomirsky, Trwały wzrost poziomu szczęścia: perspektywy, praktyki i zalecenia [w:]Linley A, Joseph S, Psychologia pozytywna w praktyce, Warszawa 2007, s. 90

{rscomments off}